strona główna | logowanie | rejestracja | reklama na BZDURA.PL
Szukaj:

Masz coś, śmiesznego, absurdalnego, po prostu po całości bzdurnego co poprawi humor innym?
Nie czekaj, dodaj to koniecznie do naszego serwisu.

+dodaj kawał »

BZDURA.PL to serwis w pełni poświęcony dobremu humorowi i wysublimowanej rozrywce.

W ramach naszego serwisu znajdziesz najlepsze wyselekcjonowane perełki krążące w sieci.

I tak w jednym miejscu zebraliśmy śmieszne filmy, zabawne zdjęcia, satyryczne teksty, prześmiewcze kawały, humorystyczne cytaty i bzdurne linki.

Jednocześnie sam możesz dodawać materiały do naszego serwisu i powiększać bazę humoru, bzdury i absurdu.

Kawały znalezione dla zapytania:

proboszcz

Ocena:
Opinii: 0
Wyświetleń: 8731
Dodano: 18-08-2011
Dodał: Grundi55
oceń » dodaj do ulubionych » poleć/wyślij na e-mail »

Jedzie TIR ulicą, nagle zatrzymuje się i bierze autostopowiczkę, zakonnicę. Jadą w ciszy i nagle zakonnica zagaduje:
- Wy to macie fajnie bierzecie panienkę, skręt w las i bzykanie.
Kierowca nic, a zakonnica ponownie:
- Wy to macie fajnie bierzecie panienkę, skręt w las i bzykanie.
Kierowca w końcu wykumał o co chodzi i skręcił w las. Wysiedli z samochodu zakonnica sie wypięła:
- Tylko w d...ę proszę, bo co niedzielę proboszcz chodzi i błony sprawdza. Kierowca posłuchał i tak też uczynił. Wsiedli do TIRa i jadą dalej. Nagle zakonnica odzywa się:
- Wy to macie fajnie bierzecie panienkę, skręt w las i bzykanie, a my pedały musimy kombinować.

Ocena:
Opinii: 0
Wyświetleń: 11065
Dodano: 01-05-2011
Dodał: Grundi55
oceń » dodaj do ulubionych » poleć/wyślij na e-mail »

W parafii pojawił się nowy ksiądz. Proboszcz obserwował go dyskretnie, jak sprawuje sie podczas spowiedzi. Coś jednak nie spodobało mu się i postanowił sprawie przyjrzeć bliżej.
Wcisnął się z nim do konfesjonału podczas spowiedzi, żeby lepiej móc obserwować.
Po zakończonej spowiedzi poprosił go na stronę, usiadł z nim poprosił, żeby tamten posłuchał kilku rad. I proboszcz rzekł:
- Patrz i spróbuj tego: usiądź wygodnie i skrzyżuj ręce na piersiach.
Młody ksiądz tak też uczynił.
- No i jak jest?
- No nieźle - odparł młody.
- Widzisz! No to teraz, przyłóż rękę do brody i zacznij ją delikatnie pocierać.
Młody ksiądz tak też uczynił.
- No i jak jest? - zapytał proboszcz.
- No, całkiem, całkiem.
- No to teraz uważaj, bo będzie bardzo ważny moment. Powtórz za mną: "Tak, tak, rozumiem, mów dalej synu, rozumiem, co wtedy czułeś?"
Co proboszcz kazał, to młody ksiądz uczynił.
- No i jak ci się to podoba? - zapytał wówczas proboszcz.
- Nie... No, całkiem w porządku, całkiem OK...
- No widzisz. To czy nie lepiej byłoby spróbować w ten sposób, zamiast siedzieć okrakiem, walić się w uda przy co drugim zdaniu i wołać:
"No nie pierdol! Ale jaja! Gadaj co było dalej!"

Ocena:
Opinii: 0
Wyświetleń: 10057
Dodano: 13-04-2011
Dodał: Grundi55
oceń » dodaj do ulubionych » poleć/wyślij na e-mail »

Siedzą dwie działaczki Ligi Polskich Rodzin naprzeciwko wejścia do agencji
towarzyskiej dla gejów.
Ze środka wychodzi dresiarz.
- A to łajdak, męt społeczny! Wstydu nie ma! Przez takich nasze państwo tak
żałośnie wygląda!
Z agencji wychodzi elegancko ubrany businessman.
- A to prostak! Przez takich łachudrów zapisali nas do Unii Europejskiej! Tracimy dumę narodową!
Z agencji wychodzi Żyd. - Świnia! Manipuluje naszym niepodległym narodem i jeszcze każe się za
wszystko przepraszać!
Z drzwi wysuwa się chyłkiem dostojny mężczyzna w średnim wieku, rozgląda się
ostrożnie na prawo i lewo...
- Oooo, nasz ksiądz proboszcz! Dobry człowiek! Jak on się potrafi poświęcać!
Pewnie któryś z tych pedziów jest umierający!

Ocena:
Opinii: 0
Wyświetleń: 12526
Dodano: 26-03-2011
Dodał: Grundi55
oceń » dodaj do ulubionych » poleć/wyślij na e-mail »

Proboszcz pewnej małej wioski świętuje 25-tą rocznicę święceń kapłańskich.
Na specjalnie wynajętej sali zebrało się pokaźne grono miejscowych znakomitości.
Proboszcz, siedzący za specjalnym stołem na podwyższeniu, zwraca się do przybyłych parafian:
- Kochani moi!...Nie łatwo jest osobie takiej jak ja, mówić o rzeczach nie związanych z naszą wiarą.
- Dlatego potraktujmy to spotkanie na wesoło!
- Gdyby nie "tajemnica spowiedzi" mógłbym was tutaj rozbawić, zacznę jednak poważniej.
- W pierwszym dniu po przybyciu tutaj, zmuszony byłem zadać sobie pytanie:
gdzie ja trafiłem?
- Pierwszą osobą, którą wyspowiadałem był młody mężczyzna, który wyznał, że zdradza żonę z jej siostrą.
- Wyznał również, że zaraził się chorobą weneryczną od sekretarki swojego szefa.
- Jednak z upływem czasu nabrałem przekonania, że mieszkający tutaj ludzie są dobrzy i uczciwi, a to co przedstawiłem to był tylko incydent.
....
....
Po 20 minutach na salę wchodzi zdyszany wójt, który bardzo przeprasza za spóźnienie.
Siada na miejscu obok proboszcza i poprawiając wąsa zaczyna mówić:
- Doskonale pamiętam dzień, w którym nasz dostojny jubilat zawitał do naszej parafii.
- Zresztą nie będę się chwalił, ale miałem zaszczyt być pierwszą osobą, którą nasz proboszcz wyspowiadał!

reklama
Ocena:
Opinii: 0
Wyświetleń: 10408
Dodano: 01-01-2011
Dodał: Grundi55
oceń » dodaj do ulubionych » poleć/wyślij na e-mail »

Narzeczony przyprowadza swoją wybrankę do Kościoła. Pyta się proboszcza, ile bedzię kosztować ślub.
- Ile pan uzna za stosowne, mając na uwadze wartość osiągniętego szczęścia.
Pan młody popatrzył na narzeczoną, która nie była niestety piękna, westchnął i dał księdzu 200 złotych. Ksiądz przyjrzał się jej uważnie, poklepał pana młodego po ramieniu i wydał mu resztę.

Ocena:
Opinii: 0
Wyświetleń: 8790
Dodano: 17-11-2009
Dodał: Grundi55
oceń » dodaj do ulubionych » poleć/wyślij na e-mail »

Proboszcz ruga kościelnego:
- Wyznaczył pan ślub i pogrzeb na tę samą godzinę. Musimy teraz przesunąć albo jedno, albo drugie.
Kościelny drapie się za uchem i oświadcza z szelmowskim błyskiem w oku:
- Przesuńmy pogrzeb. Zmarły już się nie rozmyśli.


Mąż pani Agaty ciężko zachorował. Odwiedza go kapłan. Wychodząc od chorego mówi do żony z poważną miną:
- Pani mąż mi się zdecydowanie nie podoba.
- Mnie właściwie też nie, proszę księdza, ale jest taki dobry dla dzieci...

Ocena:
Opinii: 0
Wyświetleń: 15133
Dodano: 21-09-2009
Dodał: Gosiaczek
oceń » dodaj do ulubionych » poleć/wyślij na e-mail »

W pewnej parafii, na wsi był pijak. Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie
to, że cała wioska nie piła, a on owszem. Tak więc ten pijak działał wszystkim
na nerwy, a zwłaszcza miejscowemu proboszczowi. I tak pewnego dnia proboszcz
spotkał pijaka nad rzeką. Podszedł do niego i grożąc palcem powiedział:
- Synu, za dużo pijesz! Chodź, ochrzczę Cię w wodzie niczym Jan, a wtedy
odnajdziesz Jezusa.
A że proboszcz na wsi ma autorytet, to pijak się zgodził. Zresztą i tak był w
takim stanie, że nie bardzo mógł protestować. Weszli więc po pas do rzeki, a
proboszcz chwycił pijaka za kudły i sruuuuu... jego głowę pod wodę. Potrzymał
go tam z 5 sekund, wyciągnął i pyta:
- Synu, czy odnalazłeś już Jezusa?
Na co pijak czknął i pokręcił przecząco głową. Wtedy ksiądz znowu go pod wodę.
Tym razem na 10 sekund. Po czym wyciąga go i pyta:
- Synu, czy odnalazłeś już Jezusa?
Pijak pociągnął nosem i znowu pokręcił przecząco głową. Wtedy proboszcz się
wkurzył chwycił go za łeb i do wody. Na pół minuty! Następnie wyciąga go i
krzycząc pyta:
- SYNU! CZY ODNALAZŁEŚ JUŻ JEZUSA?!
Na co pijak podniósł palec do góry, wypluł wodę i spokojnie zapytał:
- A jeszt ksiąc pefien, sze tu wpadł?!

Ocena:
Opinii: 0
Wyświetleń: 10734
Dodano: 25-08-2009
Dodał: Grundi55
oceń » dodaj do ulubionych » poleć/wyślij na e-mail »

Poszedł ksiądz na targ kupić coś do jedzenia, bo miał mieć w parafii wizytację biskupa i biskup miał zostać na kolację.
Podszedł do gościa z rybami i mówi:
- Oj, jaka piękna, duża ryba!
Sprzedawca na to:
- Pięknego skurwiela złapałem, co?
Ksiądz się obruszył:
- Panie, ja wszystko rozumiem - piękna duża ryba, ale żeby zaraz przy księdzu takie epitety wstyd!
Sprzedawca wyjaśnia:
- Ale proszę księdza - skurwiel to jest nazwa tej ryby, tak samo jak płotka, okoń czy pstrąg.
- Aaa no to w porządku. Poproszę tego skurwiela. Przygotuję go na kolację z biskupem.
Przychodzi ksiądz na parafię pokazuje rybę siostrze zakonnej.
Zakonnica:
- O jaka piękna duża ryba.
A ksiądz na to:
- Ładnego skurwiela kupiłem, co?
Zakonnica:
- Ale co ksiądz - takie słownictwo?
A ksiądz wyjaśnia, że to ta ryba się nazywa skurwiel - tak jak inne, płoć czy szczupak.
- Aaaa. to rozumiem.
Ksiądz polecił zakonnicy żeby ta przygotowała skurwiela na kolację z biskupem.
Stoi zakonnica w kuchni, skrobie rybę a tu wchodzi kucharka.
- O jaka piękna duża ryba - mówi kucharka.
Siostra na to:
- Piękny skurwiel, prawda?
- Ależ co siostra? Nie poznaję! - obrusza się kucharka.
A siostra, że ta ryba się nazywa skurwiel - tak jak inne się nazywają, karp czy lin.
Siostra kazała przygotować skurwiela na kolację z biskupem. Wieczorem przyjeżdża biskup, siada przy stole z księdzem i zakonnicą. Kucharka wnosi główne danie - rybę.
Ksiądz biskup:
- Jaka piękna, duża ryba!
Na to proboszcz:
To ja tego skurwiela znalazłem i kupiłem.
Odzywa się zakonnica:
- A ja tego skurwiela skrobałam.
Na to włącza się kucharka:
- A ja tego skurwiela usmażyłam i przyrządziłam.
Ksiądz biskup uśmiechnął się, wyjął z torby litr wódki i mówi:
- Kurwa, widzę, że tu sami swoi!

Ocena:
Opinii: 0
Wyświetleń: 7818
Dodano: 23-06-2009
Dodał: Gosiaczek
oceń » dodaj do ulubionych » poleć/wyślij na e-mail »

Wiejski proboszcz daje się ogolić lokalnemu golibrodzie. Ten przez swoją niezdarność i trzęsące się ręce zacina księdza kilkakrotnie. W końcu Sługa Boży nie wytrzymuje:
- Mój synu, i tak to właśnie wygląda, gdy się non stop chleje! Fryzjer przytakuje:
- Zgadza się, proszę księdza, skóra się robi przez to taka porowata...

reklama
Ocena:
Opinii: 0
Wyświetleń: 9035
Dodano: 11-06-2009
Dodał: Gosiaczek
oceń » dodaj do ulubionych » poleć/wyślij na e-mail »

Ksiądz proboszcz wyjechał do biskupa w odwiedziny. Wraca po dwóch dniach do plebani a tam bajzel nie z tej ziemi, wszystko porozwalane; dym papierosowy, wymiociny pod stolę, odgłosy imprezy. Wpada do pokoju skąd dochodziły największe hałasy. A tam dwóch kleryków popija wódeczkę i bawi się w najlepsze. Wstrząśnięty proboszcz pyta się:
Chłopcy co tu się dzieje ?!
Nic - siadaj i tez pij - odpowiadają.
No co tu się dzieje ?
Jak to co - Jolka okresu dostała !
Taaaaaaaaaaaak - to i mnie polejcie !

Ocena:
Opinii: 0
Wyświetleń: 8309
Dodano: 25-04-2009
Dodał: Gosiaczek
oceń » dodaj do ulubionych » poleć/wyślij na e-mail »

Był raz wielkiej zacności x. proboszcz. Dobre serce, miłosierdzie, cała jego wiejska parafia znała go z tych cech. Kiedyś wieczorem wyszedł zaczerpnąć świeżego, wiejskiego powietrza. I już miał wracać, kiedy usłyszał:" kssssssięże prosz......uuu....". Pomyślał, że to może wiatr zawył w sitowiu, ale nie. Znowu: "księęęęęęężżżże proboszszszczuuuu..." Poszedł w kierunku tego głosu, aż tu widzi na kamieniu żabkę. I ona rzecze: "to ja mówiłam, bo nie jestem żabką, tylko zaklętym w żabkę ministrantem. I zły czar zdejmie ze mnie ten, kto nie będzie brzydził się mojej obecnej cielesności, weźmie mnie do domu, ogrzeje, nakarmi, a wtedy zły czar pryśnie". Zdziwił się wielce x. proboszcz, niemniej zabrał żabkę. Nakarmił, ogrzał, przyodział. I dla pewności, położył obok siebie na poduszce. Rano się budzi, a w łóżku zamiast żabki 14-letni ministrant...
- I taka jest właśnie nasza linia obrony, Wysoki Sądzie...

Ocena:
Opinii: 0
Wyświetleń: 6936
Dodano: 18-04-2009
Dodał: Crashgrundi
oceń » dodaj do ulubionych » poleć/wyślij na e-mail »

Sekretarz partii podchodzi do proboszcza.
- Pożyczcie proboszczu trochę ławek na zebranie partii.
- Nie pożyczę - odpowiedział proboszcz.
- Nie pożyczycie? Dobrze, to my nie będziemy nieśli baldachimu na procesji.
- Nie będziecie nieśli? To ja nie napiszę wam przemówienia na 1 maja.
- Nie napiszecie? To my nie będziemy chodzić do spowiedzi i g.... będziecie wiedzieli, co się dzieje w partii.

Ocena:
Opinii: 0
Wyświetleń: 7290
Dodano: 23-03-2009
Dodał: Crashgrundi
oceń » dodaj do ulubionych » poleć/wyślij na e-mail »

Przychodzi para narzeczonych do proboszcza. Pan młody pyta:
- Proszę księdza. Ile za ten ślub?
- No nie wiem. Niech pan sam zadecyduje...
Mężczyzna patrzy krytycznie na przyszłą żonę i z ciężkim sercem wyciąga 20 zł. Ksiądz też patrzy na pannę młodą i... wydaje resztę.

Ocena:
Opinii: 0
Wyświetleń: 10106
Dodano: 30-01-2009
Dodał: Gosiaczek
oceń » dodaj do ulubionych » poleć/wyślij na e-mail »

Był sobie kościół i był sobie bar po drugiej stronie ulicy. Proboszcz od dawna
zabiegał o to, by bar zamknąć, lecz właścicielowi wciąż udawało się jakoś swój
interes bez szkody dla zysku prowadzić. Ksiądz groził karą boską, wyklinał,
przeklinał i wzywał wiernych do modlitwy, aby niewygodnego przedsiębiorcę z
pomocą bożą usunąć. Bez efektu. Aż kiedyś przydarzyła się burza, pioruny waliły
gdzie popadnie, a jeden rzeczywiście trafił w knajpkę, która niewiele myśląc
wzięła się i spaliła do imentu. Właściciel także się nie zastanawiał, tylko
wziął i z miejsca podał proboszcza do sądu, za to, iż to z jego przyczyny
szkodę on sam jako człowiek interesu poniósł. Proboszcz oczywiście zaprzeczył:
"To jakiś absurd!", a po jego stronie opowiedziała się większość wiernych z
parafii. Rzecz jasna wkrótce spotkali się wszyscy w sądzie.
Na rozprawie sędzia rozłożył przed sobą akta, przewertował, potoczył wzrokiem
po sali i powiedział:
- Nie wiem, co się tu kurde dzieje, ale z tego, co widzę w tych papierach, to
mamy tu jednego szynkarza, który wierzy w potęgę sił boskich i setkę parafian
wraz z księdzem, którzy temu stanowczo zaprzeczają...

Ocena:
Opinii: 0
Wyświetleń: 9649
Dodano: 16-01-2009
Dodał: Gosiaczek
oceń » dodaj do ulubionych » poleć/wyślij na e-mail »

Proboszcz pewnej małej wioski świętuje 25-tą rocznicę święceń kapłańskich.
Na specjalnie wynajętej sali zebrało się pokaźne grono miejscowych znakomitości.
Proboszcz, siedzący za specjalnym stołem na podwyższeniu, zwraca się do przybyłych parafian:
- Kochani moi!...Nie łatwo jest osobie takiej jak ja, mówić o rzeczach nie związanych z naszą wiarą.
- Dlatego potraktujmy to spotkanie na wesoło!
- Gdyby nie "tajemnica spowiedzi" mógłbym was tutaj rozbawić, zacznę jednak poważniej.
- W pierwszym dniu po przybyciu tutaj, zmuszony byłem zadać sobie pytanie: gdzie ja trafiłem?
- Podczas pierwszego dnia spowiedzi, przybył do konfesjonału młody osobnik, który wyznał, że zdradza żonę z jej siostrą.
- Wyznał również, że zaraził się chorobą weneryczną od sekretarki swojego szefa.
- Jednak z upływem czasu nabrałem przekonania, że mieszkający tutaj ludzie są dobrzy i uczciwi, a to co przedstawiłem to był tylko incydent.

Po 20 minutach na salę wchodzi zdyszany wójt, który bardzo przeprasza za spóźnienie.
Siada na miejscu obok proboszcza i poprawiając wąsa zaczyna mówić:
- Doskonale pamiętam dzień, w którym nasz dostojny jubilat zawitał do naszej parafii. Zresztą nie będę się chwalił ale miałem zaszczyt być pierwszą osobą, którą nasz proboszcz wyspowiadał!

Polecamy:

hosting: HostingFirmowy.pl